Czwartek, 17 września 2026
Imieniny: Robert, Justyna, Franciszek
Polityka Krajowa 15.09.2026 Wideo

Premier Tusk: afera paliwowa, kryptowaluty i prezydenckie weta tworzą "ponurą całość"

Premier Donald Tusk zapowiedział pełne rozliczenie nieprawidłowości w Orlenie i zaapelował do Prezydenta o podpisanie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych.
Wideo Premier Tusk: afera paliwowa, kryptowaluty i prezydenckie weta tworzą "ponurą całość"

Rząd bierze się za rozliczenie afery Orlenu

Podczas posiedzenia Rady Ministrów Premier Donald Tusk odniósł się w ostrych słowach do publikacji dziennika "Financial Times", który opisał kulisy jednej z najbardziej bulwersujących transakcji w historii polskiego sektora paliwowego. Chodzi o nieudany zakup wenezuelskiej ropy przez spółkę Orlen Trading Switzerland, do którego doszło w czasie, gdy prezesem koncernu był Daniel Obajtek. Według ujawnionych informacji spółka wypłaciła pośrednikowi około 230 mln dolarów zaliczki na dostawy surowca, które w dużej mierze nigdy nie zostały zrealizowane. Straty poniesione przez państwo polskie tylko w tej jednej sprawie oszacowano na 1,6 mld zł.

Szef rządu nie krył oburzenia skalą opisanych mechanizmów, wskazując na ich złożony i celowo zamaskowany charakter. Jego zdaniem cała sprawa układa się w spójny, choć bardzo niepokojący obraz, w którym splatają się ze sobą różne wątki – od obrotu kryptowalutami, przez podejrzane interesy na rynku paliw, aż po polityczne uwarunkowania blokujące wymierzenie sprawiedliwości.

"Wszystko układa się w bardzo ponurą całość, bo oprócz tego magicznego trójkąta: kryptowaluty, brudne interesy na paliwach i PiS, dochodzą konsekwentne weta lub blokady ze strony Prezydenta"

Donald Tusk, Premier RP

Premier zapowiedział, że rząd nie spocznie, dopóki wszystkie nieprawidłowości związane z działalnością Orlenu za czasów poprzedniej władzy nie zostaną wyjaśnione, a odpowiedzialni za nie ludzie nie poniosą konsekwencji. Sprawa ma być priorytetem dla wymiaru sprawiedliwości i służb państwowych.

Kryptowaluty kluczem do brudnego interesu

Według ustaleń, które trafiły do opinii publicznej, właśnie kryptowaluty miały posłużyć jako narzędzie do przeprowadzenia podejrzanej transakcji paliwowej. Premier wskazywał na występowanie w całym procederze "dziwnych pośredników" oraz na przekazywanie ogromnych sum pieniędzy bez żadnych gwarancji uzyskania w zamian surowca. Takie mechanizmy – jak podkreślał – powinny w normalnych warunkach natychmiast wzbudzić czujność nadzorców i służb audytowych.

"Financial Times pisze o jednym z największych skandali w historii naszego kraju, a cały świat dowiaduje się o aferze Orlenu za czasów pana Obajtka. Straty państwa polskiego tylko w tej jednej sprawie to 1,6 mld zł. Okazuje się, że to właśnie kryptowaluty pomogły w realizacji brudnego interesu z paliwem. Dziwni pośrednicy, przekazanie pieniędzy bez gwarancji uzyskania paliwa"

Donald Tusk, Premier RP

Nad śledztwami dotyczącymi koncernu osobisty nadzór sprawuje Prokurator Generalny Waldemar Żurek. Część osób usłyszała już zarzuty, a niektórzy podejrzani ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości, między innymi w Dubaju. Premier przyznał, że dopiero teraz stają się zrozumiałe nerwowe reakcje części polityków obozu byłej władzy oraz urzędników prezydenckich, którzy – jak się okazuje – mogli mieć świadomość skali opisanych nadużyć.

"Teraz rozumiem nerwowe zachowania urzędników Prezydenta i polityków opozycji. Dzisiaj łatwiej jest zrozumieć ich strach, bo wygląda na to, że w aferze Zondakrypto i tej paliwowej, możemy mieć do czynienia z siecią brudnych interesów, która ich przerosła"

Donald Tusk, Premier RP

Rząd zapowiada, że opinia publiczna będzie sukcesywnie informowana o postępach w śledztwie, ponieważ – jak podkreślił szef rządu – Polacy mają pełne prawo znać prawdę o tej sprawie.

Prezydenckie weto blokuje pieniądze dla kierowców

Rada Ministrów po raz drugi przyjęła projekt ustawy przewidującej opodatkowanie nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Rozwiązanie to ma umożliwić sfinansowanie działań osłonowych dla kierowców oraz ograniczenie skutków wzrostu cen paliw na stacjach. Pierwotny projekt został jednak zablokowany przez Prezydenta Karola Nawrockiego, który odmówił złożenia pod nim podpisu i skierował go do Trybunału Konstytucyjnego.

"Gwarantuję, że jeśli Prezydent wreszcie podpisze ponownie złożoną ustawę o nadzwyczajnych zyskach, natychmiast zrealizujemy kolejny etap CPN"

Donald Tusk, Premier RP

Premier zaapelował do głowy państwa o zmianę decyzji, argumentując, że koszty kryzysu paliwowego nie mogą być przenoszone na zwykłych obywateli. Wskazywał przy tym na czynniki całkowicie niezależne od Polski, takie jak wojna na Bliskim Wschodzie czy polityka zagraniczna mocarstw.

"Nikt już nie powinien mieć wątpliwości, że tę ustawę trzeba podpisać. To nie ludzie mają płacić za kryzys paliwowy, nie Polacy odpowiadają za wojnę na Bliskim Wschodzie. Nie mamy wpływu na politykę Donalda Trumpa, czy Putina"

Donald Tusk, Premier RP

Środki pozyskane z podatku od nadzwyczajnych zysków mają pozwolić na kolejne w tym roku obniżenie VAT oraz akcyzy na paliwa. Argumentem w dyskusji jest skala zysków koncernu – Orlen osiągnął w pierwszym półroczu 2026 r. niemal 16 mld zł zysku netto, wobec niespełna 6 mld zł rok wcześniej.

  • Straty państwa w sprawie nieudanej transakcji wenezuelskiej ropy: 1,6 mld zł
  • Zaliczka wypłacona pośrednikowi przez Orlen Trading Switzerland: około 230 mln dolarów
  • Zysk netto Orlenu w pierwszym półroczu 2026 r.: niemal 16 mld zł
  • Zysk netto Orlenu rok wcześniej: niespełna 6 mld zł
  • Projekt ustawy o nadzwyczajnych zyskach przyjęty przez rząd po raz drugi
  • Pierwszy projekt skierowany przez Prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego

Surowsze kary za wjazd na czerwonym świetle

Podczas tego samego posiedzenia Rada Ministrów przyjęła projekt zaostrzający sankcje za wjazd na przejazdy kolejowe mimo czerwonego światła, opuszczających się zapór lub rogatek. Nowe przepisy mają być odpowiedzią na narastający problem bezpieczeństwa w tym obszarze oraz na apele środowiska kolejowego. Kierowcy, którzy nie zastosują się do sygnalizacji, mają między innymi automatycznie tracić prawo jazdy na trzy miesiące. W najpoważniejszych przypadkach takie zachowania będą mogły zostać zakwalifikowane jako przestępstwo.

"Zdaję sobie sprawę, że praca kierowców, szczególnie ciężarówek, jest bardzo wymagająca i trudna, ale nie możemy ryzykować ludzkim życiem, więc będę apelował o szybkie przyjęcie także tego zaostrzenia przepisów. I mam nadzieję, że wszyscy rozumieją potrzebę tych przepisów"

Donald Tusk, Premier RP

Bezpośrednim impulsem do przygotowania zmian była niedawna katastrofa w Sokolnikach Suchych na Mazowszu, gdzie pociąg Intercity zderzył się z ciężarówką. W wypadku zginęła jedna osoba, a wiele innych zostało rannych. Projekt trafi teraz do dalszych prac parlamentarnych, a premier liczy na jego szybkie uchwalenie.

Co to oznacza dla mieszkańców Jawora i regionu?

Decyzje podjęte na dzisiejszym posiedzeniu Rady Ministrów mają bezpośredni wpływ także na mieszkańców Jawora oraz całego Dolnego Śląska. Dla lokalnych kierowców kluczowe znaczenie będzie miało ewentualne obniżenie VAT i akcyzy na paliwa – to realne oszczędności przy każdym tankowaniu, szczególnie odczuwalne dla osób dojeżdżających codziennie do pracy w Legnicy, Jeleniej Górze czy Wrocławiu. Jeżeli Prezydent podpisze ustawę o nadzwyczajnych zyskach, ceny na stacjach paliw w regionie mogą spaść w ciągu kilku tygodni.

Nie bez znaczenia dla naszego powiatu jest także kwestia bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Przez teren okolic Jawora przebiegają ważne linie kolejowe, a wiele lokalnych dróg przecina tory – wystarczy wspomnieć przejazdy w kierunku Męcinki, Paszowic czy Bolkowic. Zaostrzenie kar za lekceważenie sygnalizacji może realnie poprawić bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i pasażerów pociągów. Mieszkańcy, którzy regularnie korzystają z przejazdów kolejowych, z pewnością docenią surowsze przepisy, zwłaszcza po tragicznych wydarzeniach na Mazowszu.

Sprawa afery Orlenu dotyczy wprawdzie centralnych instytucji państwa, ale jej skutki odczuwalne są w każdym zakątku kraju, również w naszym regionie. Straty rzędu 1,6 mld zł to pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na lokalne inwestycje – drogi, szkoły, szpitale czy dopłaty do transportu publicznego. Dlatego tak istotne jest, aby wyjaśnienie tej sprawy zostało doprowadzone do końca, a odpowiedzialni ponieśli konsekwencje. Mieszkańcy Jawora mają prawo wiedzieć, jak doszło do tak ogromnych strat i kto za nie odpowiada.